Dnia 5 marca 2018 r. Prezes UOKiK wydał pierwszą decyzję (decyzja nr RBG – 3/2018), dalej jako „Decyzja”) na mocy obowiązującej od lipca ubiegłego roku ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej (dalej jako „Ustawa” lub „ustawa o przewadze kontraktowej”)1. Przedsiębiorcy zajmującemu się skupem i przetwórstwem warzyw zarzucono stosowanie we wzorcach umów z dostawcami marchwi (rolnikami) zapisów naruszających przepisy Ustawy. Praktycy wiele obiecywali sobie po tej decyzji, lecz niestety jej uzasadnienie nie wnosi wiele jasności w metodykę stosowania Ustawy. Celowym jest jednak bliższe przyjrzenie się sprawie, gdyż wynikają z niej pewne wskazówki odnośnie do podejścia organu do wykładni nieostrych pojęć, na których opiera się nowa regulacja.

Stan prawny

Zgodnie z art. 6 Ustawy zakazane jest nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej nabywcy względem dostawcy oraz dostawcy względem nabywcy. Dalej wyjaśniono, iż przewagą kontraktową w rozumieniu Ustawy jest sytuacja nabywcy względem dostawcy (lub odpowiednio na odwrót), w której dla dostawcy nie istnieją wystarczające i faktyczne możliwości zbycia produktów rolnych lub spożywczych do innych nabywców oraz występuje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym na korzyść nabywcy. Z kolei wykorzystywanie przewagi kontraktowej jest nieuczciwe, jeżeli jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i zagraża istotnemu interesowi drugiej strony albo narusza taki interes. Niestety przywołana regulacja posługuje się pojęciami nieostrymi, nie dając przy tym wystarczających wskazówek interpretacyjnych, czego efektem jest znaczna niepewność prawna po stronie przedsiębiorców. Z tego względu jej wprowadzenie spotkało się z powszechną krytyką ze strony zarówno środowisk akademickich, jak i branżowych.

Analiza decyzji Prezesa UOKiK

Przedmiotem postępowania w sprawie było podejrzenie nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej przez spółkę Cykoria S.A. wobec jej dostawców. Zastrzeżenia organu wzbudziły zawarte we wzorcu umowy kontraktacji marchwi zapisy dotyczące sposobu wyznaczania terminu odbioru warzyw. Dostawca zobowiązany był do dostawy w terminie wskazanym najpóźniej na trzy dni przed jej wykonaniem, co zdaniem organu negatywnie wpływało na organizację prac polowych. Nadto według organu brakowało gwarancji równomiernego odbioru marchwi od wszystkich dostawców, co skazywało niektórych z nich na ponoszenie zwiększonego ryzyka dostaw w okresie zimowym. Drugi zakwestionowany w toku postępowania zapis zobowiązywał dostawców do uiszczania na rzecz związku branżowego tzw. opłaty plantatorskiej, którą potrącano z należnego im wynagrodzenia za dostarczone warzywa. Prezes UOKiK powątpiewał, by wszyscy dostawcy rzeczywiście dobrowolnie wyrazili zgodę na członkostwo w organizacji, która notabene miała siedzibę w zakładzie spółki Cykoria S.A. Uznał także, iż otrzymanie pełnego wynagrodzenia leży w interesie dostawcy. Ostatni z zakwestionowanych zapisów dotyczył sposobu wyznaczania terminu zapłaty, który prowadził do nieuzasadnionego wydłużenia oczekiwania na nią. Zgodnie z umową zapłata następować miała w ciągu 60 dni od zakończenia dostaw w danym miesiącu bądź wystawienia faktury za dostawę w danym miesiącu, czego efektem było znaczne wydłużenie okresu oczekiwania na zapłatę po dokonaniu faktycznej dostawy. Początek biegu terminu zapłaty przesuwany był bowiem zawsze na koniec miesiąca, nawet gdy dostawa nastąpiła na jego początku.

W toku postępowania spółka Cykoria S.A. złożyła propozycje zobowiązań, które zostały przyjęte przez Prezesa UOKiK. Przedsiębiorca skory był do współpracy także z uwagi na okoliczność, iż na wiosnę rozpoczyna się nowy okres zawierania umów. Spółka zobowiązała się do zmiany zapisów dotyczących odbioru marchwi oraz terminów zapłaty, a także do wykreślenia zapisu o opłacie plantatorskiej. W efekcie Decyzja ma charakter zobowiązaniowy, a na przedsiębiorcę nie nałożono żadnej kary.

Komentarz

Na wstępie należy zwrócić uwagę na kwestie generalne. W toczącej się przy okazji prac legislacyjnych dyskusji nad potrzebą wprowadzania do polskiego systemu publicznoprawnej regulacji stosunków B2b jako sztandarowy przykład nagannych działań wskazywano nieuczciwe praktyki sklepów wielkopowierzchniowych wobec małych dostawców. Decyzja Prezesa UOKiK dotyczyła jednak zupełnie innego szczebla obrotu, mianowicie stosunków pomiędzy producentem rolnym a przetwórcą spożywczym. Sugeruje to, iż z zarzutem nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej realnie liczyć się muszą także przedsiębiorcy pośredniczący w obrocie produktami spożywczymi.

Drugą interesującą kwestią jest to, że w analizowanej sprawie dwie z trzech zakwestionowanych praktyk wywiedziono z klauzuli generalnej, a tylko jedna odpowiadała typowi nazwanemu. Może to sygnalizować, iż Prezes UOKiK nie będzie ograniczał swoich interwencji do działań wprost wskazanych w Ustawie, lecz będzie korzystał z pozostawionych przez ustawodawcę luzów interpretacyjnych.

Zgodnie z art. 1 ustawy o przewadze kontraktowej jej celem jest ochrona interesu publicznego, a nie prywatnego, mimo iż przedmiotem ochrony jest uczciwość stosunków między przedsiębiorcami. Decyzja niestety nie rozwiała wątpliwości co do tego, w jakich okolicznościach Prezes UOKiK podejmował będzie interwencję. Zasadniczo w działaniach polskiego organu ochrony konkurencji można dostrzec tendencję do jakościowej oceny interesu publicznego, lecz w analizowanej decyzji zdecydowanie ujawnia się podejście ilościowe. Prezes UOKiK wskazał mianowicie, iż interes publiczny wyrażał się w skali stosowanych praktyk. Jest to o tyle nieprzekonywające, iż z treści Decyzji wynika, że grupa poszkodowanych dostawców obejmowała raptem 14 przedsiębiorców. Widoczna jest tu więc niespójność ogólnego założenia Ustawy z przedmiotem ochrony w praktyce.

Zgodnie z art. 7 ust. 2 Ustawy wykorzystanie przewagi kontraktowej jest nieuczciwe, jeżeli jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. W Decyzji całkowicie słusznie wskazano, iż zasadnym jest odwołanie się w tym zakresie do dorobku wypracowanego na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji2, której art. 3 ust. 1 także posługuje się pojęciem dobrych obyczajów. Prezes UOKiK jako dobry obyczaj określił w uzasadnieniu m.in. równomierny rozkład ryzyka stron. Można jednak zasadnie wątpić, czy w stanie faktycznym doszło do zachwiania równowagi w tym zakresie. Wydaje się, iż organ oczekiwał, by przedsiębiorca dysponujący przewagą kontraktową wspierał dostawców w ich dążeniu do redukcji ryzyka związanego z ich działalnością. Taki kierunek wykładni uznać należy za wysoce kontrowersyjny. Dobre obyczaje nie są bowiem wystarczającą podstawą dla żądania od przedsiębiorcy, by współdziałał z kontrahentami w ich wyłącznym interesie.

Zastrzeżenia może budzić także kwestionowanie w Decyzji nierównomiernego odbioru marchwi od wszystkich dostawców. Przedmiotem regulacji nie jest zapobieganie dyskryminacji, więc Prezes UOKiK nie powinien wykorzystywać nowych kompetencji do „wyrównywania warunków prowadzenia działalności gospodarczej w danej grupie przedsiębiorców” (zob. s. 23 Decyzji). W uzasadnieniu zabrakło też rozważań odnoszących się do przyczyn, dla których dokonywano skupu marchwi w danej kolejności. Nie można przy tym wykluczyć, iż związane było to z jakością dostarczanego towaru, a zatem okolicznością obiektywnie uzasadniającą odmienne traktowanie. Nie zostało to jednak szerzej omówione w Decyzji.

Największym rozczarowaniem, jeżeli chodzi o treść uzasadnienia, jest brak pogłębionej analizy kwestii przewagi kontraktowej. Przesłanki jej stwierdzenia są bardzo nieostre i można było oczekiwać, iż w pierwszej decyzji na gruncie Ustawy Prezes UOKiK postara się choć w ograniczonym stopniu wyjaśnić metodykę oceny zaistnienia tej przesłanki, którą będzie stosował w przyszłości. W Decyzji wskazano, iż przewaga kontraktowa w sprawie wynika z rozbieżności potencjału gospodarczego, na którą wskazuje różnica w poziomie obrotów oraz dywersyfikacja źródeł przychodu po stronie Cykorii S.A., niewystępująca w przypadku dostawców rolnych. Nie ulega wątpliwości, iż na rynku działają mali i więksi przedsiębiorcy, którzy prowadzą mniej lub bardziej zróżnicowaną produkcję. Taka sytuacja nie oznacza jednak jeszcze, że zachodzi między nimi stosunek przewagi kontraktowej. Dalej Prezes UOKiK wskazał, iż brak wystarczających i faktycznych możliwości zbycia produktów do innych nabywców związany jest z trudnością przestawienia produkcji na odpowiadającą wymaganiom innego odbiorcy niż dotychczasowy, co miałoby się wiązać z wysokimi kosztami. Tak generalne sformułowanie nie daje wskazówek co do tego, kiedy alternatywne możliwości zbytu są „wystarczające i faktyczne”. Nadal więc nie wiadomo, jak wykładać należy jedną z najistotniejszych przesłanek w Ustawie. Pozytywnie natomiast ocenić należy wyraźne wskazanie w uzasadnieniu, iż samo posiadanie przewagi kontraktowej nie jest zakazane.

Pierwsza decyzja Prezesa UOKiK w sprawie nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej może budzić pewien niepokój. Wprawdzie zarysowane powyżej deficyty uzasadnienia mogą wynikać z charakteru decyzji zobowiązaniowej, w której wystarczające jest uprawdopodobnienie relewantnych okoliczności sprawy, niemniej jej ogólny wydźwięk sprawia, iż jako realne zagrożenie jawi się wykorzystywanie Ustawy nie w celu wykorzenienia patologii w stosunkach kontraktowych, lecz do źle rozumianego wyrównywania warunków prowadzenia działalności gospodarczej bez względu na efektywność poszczególnych uczestników obrotu. Co więcej, wydanie Decyzji dowodzi, iż wbrew przewidywaniom niejasność użytych w Ustawie pojęć nie powstrzyma Prezesa UOKiK przed jej stosowaniem w praktyce.