Z twarzy podobna zupełnie do nikogo[1], czyli jak EUIPO uznał, że unijny znak graficzny przedstawiający twarz holenderskiej modelki jest opisowy i pozbawiony charakteru odróżniającego.

****

Wykreowanie tzw. „twarzy marki” jest jednym ze skuteczniejszych sposobów kształtowania wizerunku marki na rynku. W tej roli zazwyczaj sprawdzają się osoby z show businessu, które przenoszą na produkty (lub usługi) pozytywne skojarzenia konsumentów i tym samym wzmacniają siłę marki. Nic więc dziwnego, że przedmiotem zgłoszeń znaków towarowych są często imiona i nazwiska znanych osób, a niekiedy również ich wizerunek. Strategie marketingowe nie zawsze jednak idą zgodnie z planem, a w przypadku holenderskiej modelki Maartje Robin Elke Verhoef na przeszkodzie stanął EUIPO, który odmówił udzielenia prawa na znak graficzny przedstawiający wizerunek kobiety, w oparciu o zarzut opisowości znaku i braku charakteru odróżniającego.

Przedmiotem zgłoszenia unijnego znaku towarowego (EUTM 014679351) było „paszportowe” zdjęcie przedstawiające twarz holenderskiej modelki Maartje Robin Elke Verhoef. Zgłoszenia znaku towarowego dokonano dla towarów i usług z klas 3, 9, 14, 16, 18, 25, 35, 41, 42 i 44, w tym m. in. dla kosmetyków, oprogramowania komputerowego, biżuterii, artykułów papierniczych, odzieży, usług reklamowych i innych.

Postać graficzna zgłoszenia znaku unijnego EUTM 014679351. Żródło: baza danych EUIPO esearch+

Po wymianie uwag ze zgłaszającym ekspert EUIPO odrzucił zgłoszenie znaku w całości na podstawie art. 7 ust. 1 lit. b) oraz art. 7 ust. 1 lit. c) EUTMR tj. na podstawie zarzutu opisowego charakteru znaku i braku charakteru odróżniającego (odpowiednio). W uzasadnieniu ekspert EUIPO wskazał m. in., że znak nie ma żadnej szczególnej cechy, która mogłaby wpłynąć na pamięć konsumentów w stopniu, który pozwoliłby na odróżnienie towarów i usług zgłaszającego od innych podmiotów. Zdaniem eksperta europejski odbiorca zobaczy jedynie twarz młodej kobiety, a niekoniecznie twarz konkretnej osoby tj. holenderskiej modelki Maartje Verhoef.

Na szczęście dla zgłaszającego, w wyniku rozpatrzenia odwołania, Izba Odwoławcza uchyliła niekorzystną decyzję EUIPO odrzucając zarówno zarzut opisowości jak i braku charakteru odróżniającego znaku. Izba Odwoławcza wskazała przede wszystkim, że znak towarowy jest twarzą konkretnej osoby wraz z jej unikalnymi rysami twarzy. Dlatego wbrew twierdzeniom eksperta można faktycznie założyć, że docelowy krąg odbiorców będzie postrzegał znak jako określenie pochodzenia danych towarów i usług, a mianowicie, że pochodzą od osoby przedstawionej na zdjęciu. Tym samym, znak będzie spełniał swoją podstawową funkcję tj. funkcję odróżniającą. Jak podkreślono w decyzji Izby Odwoławczej[2] fotografia przedstawiająca twarz osoby w formie zdjęcia paszportowego stanowi unikalne przedstawienie tej osoby, zawierające jej specyficzne cechy zewnętrzne. W odpowiedzi na zarzut opisowości znaku, Izba Odwoławcza zauważyła m. in., że znak przedstawiający wizerunek konkretnej kobiety niekoniecznie doprowadzi do natychmiastowego stwierdzenia przez odbiorców, że towary z klas 3, 14, 18 i 25 są przeznaczone wyłącznie dla kobiet. Jak argumentowała Izba Odwoławcza, ogromna liczba kobiecych projektantów mody wydaje kolekcje dla mężczyzn (np. Carolina Herrera lub Purificación Garcia), a odbiorcy nie zakładają z góry, że znak składający się z imienia kobiety musi koniecznie oznaczać towary przeznaczone wyłącznie dla kobiet. To samo można powiedzieć o projektantach mody męskiej, którzy również wypuszczają na rynek kolekcje dla obu grup docelowych (np. Giorgio Armani czy Ralph Lauren).