Pojawiają się nowe zasady i regulacje dotyczące Bitcoina oraz cyfrowych walut, które będą miały ogromne znaczenie dla tego sektora. W dniu 5 lipca 2016 Komisja Europejska opublikowała propozycję zmian w IV Dyrektywie dotyczącej przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Wejdzie ona w życie w czerwcu 2017, a jej rola dla rynku cyfrowych walut będzie znacząca.

Co to oznacza dla przedsiębiorstw związanych z cyfrowymi walutami?

Jest to bardzo ważny zestaw regulacji dla tradycyjnych sektorów i wiele firm już teraz skupionych jest na implementacji koniecznych zmian. Kary i sankcje za niedostosowanie się są bardzo wysokie i będą wynosić minimum 5 milionów euro albo 10 proc. rocznego obrotu firmy. Pojawią się także sankcje kryminalne.

Zaproponowane rozszerzenie Dyrektywy Unii Europejskiej 2015/849 dotyczy przeciwdziałania wykorzystania systemu finansowego do prania brudnych pieniędzy oraz finansowania terroryzmu (4AMLD)1. Rozszerzenie zasad przewiduje również dodanie giełd oraz portfeli przechowujących cyfrowe waluty do listy podmiotów zobowiązanych. Takie podmioty zobowiązane pełnią role „strażników”, umożliwiając społeczeństwu/klientom dostęp do różnych zastosowań cyfrowych walut.

W ramach dyrektywy instytucje zobowiązane muszą przestrzegać odpowiednich systemów, procedur i zasad weryfikacji klientów:

  • profesjonalni dostawcy usług zajmujący się wymianą (handlem) walut tradycyjnych na waluty wirtualne
  • dostawcy usług typu portfel oferujących przechowywanie kluczy prywatnych umożliwiających przesyłanie cyfrowych walut

Dla zachowania prawnej poprawności i jasności pojęcia zaproponowano nazewnictwo „virtual currencies”, czyli „wirtualne waluty”.

„Wirtualne waluty” oznaczają cyfrowe dobro, cyfrową wartość, która nie jest emitowana przez bank centralny ani organ administracji publicznej i nie musi być w żaden sposób powiązana z tradycyjnymi walutami, ale jest akceptowana przez osoby fizyczne lub osoby prawne jako środek płatniczy i może być przesyłana, przechowywana i sprzedawana oraz kupowana w formie elektronicznej.

W tej chwili świadczących usługi wymiany walut wirtualnych i tradycyjnych (to znaczy walut uznanych za prawne środki płatnicze), jak również powiernicy, dostawcy portfeli dla walut wirtualnych, nie mają obowiązku identyfikacji użytkowników, zgłaszania podejrzanej aktywności, ani też monitorowania płatności czy wydawania raportów SAR.

W świetle ryzyka związanego z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, anonimowość klientów jest raczej przeszkodą niż atutem dla walut wirtualnych i zmniejsza ich potencjalne korzyści, a także spowalnia popularyzację.

Włączenie platform wymiany wirtualnych i dostawców portfeli nie będzie całkowicie rozwiązywać problemu anonimowości w wirtualnych transakcjach walutowych. Duża część środowiska wirtualnych walut może pozostać anonimowa, ponieważ użytkownicy mogą również dokonywać transakcji bez jakiejkolwiek platformy wymiany lub dostawcy portfela poprzez P2P, czyli „z ręki do ręki”. Nowe zasady regulacyjne nie są złe, to znaczy, że wirtualne waluty zostaną sprowadzone z „dzikiego świata” do prawdziwego świata finansów. Jeśli stare błędy nie będą powtarzane, to cyfrowe waluty mogą wiele zyskać i budować podstawy do wielkiego długoterminowego biznesu. Jest to długo oczekiwane w obu sektorach: tradycyjnym, jak również w nowej gospodarce cyfrowej / walutach wirtualnych.

Tradycyjne sektory obawiają się:

  • wysokiego poziomu anonimowości
  • braku albo minimalnego KYC (sprawdzenia tożsamości i wiarygodności klienta) – na wielu platformach wymiany
  • płatności nie są w żaden sposób monitorowane
  • braku reportów o dziwnej/podejrzanej działalności

Implementacja zasad AML/CFT w sektorze cyfrowych walut spotka się z podobnymi wyzwaniami, jakie dotyczą istniejącej obecnie branży finansowej. Jeśli nie zostaną poprawnie wdrożone – mogą zostać powtórzone błędy, które są plagą istniejącego systemu.

Koszt compliance w istniejącym obecnie systemie wynosi nawet do 20 proc. wszystkich kosztów. Branża cyfrowych walut nie powinna powtarzać tego błędu. Istnieją narzędzia i technologie, które umożliwiają oszczędności nawet do 80 proc. całkowitych nakładów na AML/CFT. Narzędzia te muszą jednak działać w oparciu o odpowiednie zasady i przepisy.