Coraz częściej spotykam klientów, którzy są przekonani, że testament zostawiony przez rodzica, pomimo, że jest ważny formalnie (ma podpisy, daty i wymagany format) nie jest prawdziwym odzwierciedleniem woli mamy czy taty.   Nadzwyczaj często zdarza się to w rodzinach, które są ze sobą bardzo blisko.  Rozmowa na temat tego, co stanie się z majątkiem rodzica po jego śmierci jest rozmową w złym tonie.  Po prostu się jej unika. Jednocześnie, bliskie stosunki pomiędzy rodziną prowadzą do wielu wzajemnych zależności, obietnic i oczekiwań.    

„Rodzice zawsze traktowali nas wszystkich równo. Naszej siostrze pomogli wychować jej dzieci.  Dlaczego teraz jeszcze mieliby chcieć zostawić jej swój dom?  Dom zawsze był domem rodzinnym, dla wszystkich.  Rodzice na pewno więc chcieliby żebyśmy wszyscy skorzystali z niego po równo, “ mówi najstarszy brat z sześciorga rodzeństwa. „Ale ja opiekowałam się rodzicami do samego końca.  Tak, pomogli mi z dziećmi, kiedy one były małe, ale ja, jako jedyna z nas sześciorga poświęciłam dla  rodziców wszystko.  Moi bracia wykształcili się, kiedy ja opiekowała się rodzicami.  Rodzice pomogli im przy zakupie ich domów.  Teraz moja kolej!” Wymiana takich argumentów nie ma końca i często jest niezmiernie bolesna dla wszystkich zaangażowanych. Kłótnie sprzed wielu lat, często o tak błahe sprawy jak to, ile kto dołożył do imieninowych kwiatów mamusi są wywlekane na nowo.  Rodzeństwo traci kontrolę nad emocjami, padają obelgi i przywoływane są wizje mamusi „obracającej się w grobie jak to wszystko słyszy.”       

Niestety mamusia, choć na pewno obraca sie w grobie, nie wyjdzie z niego i nie przyjdzie potwierdzić, czy zostawiony testament jest prawdziwym odzwierciedleniem jej woli.  Każdy testament uważany jest za odzwierciedlenie woli zmarłego, chyba, że skutecznie poważy się jego ważność.  Jak można więc podważyć ważność testamentu?    

Jedynie na podstawie dowodów.  Przypuszczenia i oskarżenia nie wystarczą.  Ale dowodów, czego?  W praktyce, testament najczęściej zostaje podważony, jeśli dowiedziemy, że osoba zmarła nie miała zdolności do czynności testamentowej , lub działała pod wpływem bezprawnego nacisku. 

Aby dowieść, że testament sporządzono pod wpływem bezprawnego nacisku, musimy wykazać, że doszło do przymusu, manipulacji, oszustwa lub zastraszenia. Innymi słowy musimy udowodnić, że np. chciwa siostra wywarła na mamusi presję w momencie, kiedy ta sporządzała testament.  Bezprawny nacisk to jednak poważne oskarżenie.  Siostra mogła apelować do sumienia mamusi wypominając jej wszystkie lata, kiedy to, jako dobra córka, była przy niej. Może też przywoływać wizje ubóstwa, w jakim będą żyły jej wnuki, jeśli mamusia nie zostawi córce swojego domu.  Wyrzuty czynione w ten sposób na pewno wpływają na uczucia i emocje mamusi.  Postępowanie siostry można ocenić, jako żałosne, czy nawet „chwyt poniżej pasa.”  Niestety, nie jest to postępowania bezprawne.  Bezprawnym naciskiem jest presja psychiczna lub fizyczna, która zmusza mamusię do zrobienia czegoś, czego w innym przypadku by nie zrobiła.  Mamusia przepisuje dom córce, bo wydaje jej się, że musi.    

Podważenie testamentu na podstawie braku zdolności do czynności testamentowej wymaga wykazania, że mamusia, w momencie, kiedy sporządzała testament nie miała zdolności psychicznej; cierpiała na schorzenie, które zaburzyło jej poczucie „robienia tego, co należy”. Schorzeniem może być długotrwała, degeneracyjna choroba lub stan odurzenia przez leki lub alkohol.  W sprawach tego typu niezbędnym będzie uzyskanie opinii eksperta z zakresu geriatrii, psychiatrii lub innej gałęzi medycyny specjalistycznej, który na podstawie dokumentacji medycznej mamusi będzie w stanie ocenić możliwy stan umysłu mamy w momencie, kiedy sporządzała testament.  

Aby podważyć testament, luźno rzucane oskarżenia przeciwko chciwej siostrze lub nawet nawoływania do tego, co jest sprawiedliwe nie będą skuteczne.  Kluczem są mocne dowody na to, co zarzucamy.  Jeśli testament wydziedzicza lub krzywdzi jedno z dzieci, można rozważyć pozew o większą część spadku (czytaj nasz artykuł za tydzień).  Jeśli padły obietnice, których testament nie dotrzymuje, można rozważyć pozew oparty na zasadzie “estoppel” (tj. nie zaprzeczania).  Jeśli jednak chcemy podważyć testament, konieczne będą dowody braku zdolności do czynności testamentowej lub bezprawnego nacisku.