Dla osób, które zawodowo zajmują się międzynarodowymi aspektami przeciwdziałania praniu pieniędzy, finansowaniu terroryzmu oraz sankcjami sprawa panamska nie jest zaskoczeniem.

Kancelaria, o której zrobiło się głośno przy okazji afery "Panama Papers", nie wydaje się być jedyną kancelarią w Panamie oferującą tego typu usługi - sama Panama nie jest zaś jedyną jurysdykcją, która realizacje takich usług umożliwia.

Obecnie wraca się do tematu Brytyjskich Wysp Dziewiczych (ang. British Virgin Islands, BVI), które pomimo statusu brytyjskiego terytorium zamorskiego w Ameryce Środkowej, w basenie Morza Karaibskiego, nie stosują podstawowych zasad AML/CFT, które wymagane są w Anglii. Pomimo nacisku ze strony rządu brytyjskiego są one jednym z najbardziej popularnych rajów podatkowych. W 2004 było tam zarejestrowanych ok. 550 tysięcy firm. Stanowi to ok. 40 proc. wszystkich firm typu offshore na świecie. Przychody Wysp związane z obsługą takich podmiotów są obecnie większe niż przychody z turystyki. Jest prawie niemożliwe, aby uzyskać z tych terenów informację tak podstawową dla przeciwdziałania praniu pieniędzy jak beneficjent rzeczywisty czy rejestr akcjonariuszy. 

Pytanie, na jakie należy sobie teraz odpowiedzieć, brzmi: w jakim stopniu nasze instytucje finansowe narażone są na posiadanie w swoich rejestrach klientów z tych jurysdykcji. 

Główne obszary, na jakich powinni skoncentrować się specjaliści zajmujący się przeciwdziałaniem praniu pieniędzy:

  1. Ocena beneficjenta rzeczywistego – obecna rynkowa praktyka, która w przypadku gdy nie można znaleźć beneficjenta rzeczywistego przyjmuje za takowego członka zarządu, wydaje się niewystarczająca w świetle powyższych realiów. Za łatwo jest mieć ekspozycję na podmioty, o których de facto nie wiemy wiele, a członkowie zarządu są potencjalnie osobami niewykonującymi swoich zadań w sposób niezależny. Należy pamiętać, iż do decyzji instytucji finansowej należy, czy zostanie nawiązana relacja z tego typu podmiotem oraz jakie produkty otrzymają oni w ofercie. Warto też się zastanowić, czy w przypadku trudności ze znalezieniem tego typu informacji samemu nie należy zaczerpnąć odpowiedniej wiedzy ze specjalistycznych źródeł.
  2. Bieżąca analiza klienta i jego transakcji – w przypadku podmiotów ze wskazanych wyżej obszarów zdecydowanie zaleca się wzmożoną kontrolę nad klientem, zmianami w jego zarządzie, udziałowcach, analizę transakcji w szczególności pod kątem użycia rajów podatkowych.
  3. Sprawdzanie pełnomocników i reprezentantów – bardzo często pełnomocnicy i reprezentanci odgrywają zupełnie inną rolę w działalności spółki niż się im wstępnie albo oficjalnie przypisuje. Powinni oni podlegać identycznym sprawdzeniom jak reprezentanci spółki.
  4. Informacje uzyskane z rozmów z klientem, również tych nieoficjalnych, mogą wskazywać na inny cel podejmowanych działań. Tego typu informacji nie wolno ignorować i należy traktować je w sposób poważny. 

Generalny Inspektor Informacji Finansowej Wiesław Jasiński zapowiedział ostatnio, że podjął decyzję o wszczęciu postępowania analitycznego w sprawie polskich wątków "Panama Papers". Jest to kolejne, po odpowiedzi GIIF na wystąpienie pokontrolne NIK wskazanie, iż GIIF będzie odgrywał bardziej istotną i aktywną rolę. 

Działania w ramach Stowarzyszenia Compliance Polska, które mam przyjemność reprezentować, skupiają się obecnie na wypracowaniu standardów m.in. w zakresie beneficjenta rzeczywistego. Mam nadzieję, iż prace te zostaną wykorzystane przez GIIF i KNF do wspólnych dalszych rozwiązań.